Wednesday, August 1, 2012

Mitt Romney w Polsce

Republikanski kandydat na Prezydenta odwiedzil Polske, aby podziekowac Polakom za ich udzial w wojnie w Afganistanie oraz zeby zwrocic uwage na rozijajaca tam gospodarke.

Nie zabarko "kwitakow". W Gdansku kilka osob trzymalo recznie wykonane plakaty wyborcze przeciwko jego kandydaturze na Prezydenta. Jeden byl z napisem "Amerykanie polskiego pochodzenia popieraja Obame". No coz. Co kraj to obyczaj.

Podczas gdy Romney przybyl do Polski - jak podano - na zaproszenie Lecha Walesy to zwiazek zawodowy Solidarnosc wydal oswiadczenie krytykujace Mitt Romney.

Ciekawie wypowiedzil sie do dziennikarzy w Warszawie seretarz prasowy kampanii wyborczej - Rick Gorka. Wykrzykujacym do gubernatora dziennkarzom domagajacym sie komentarza na temat rzkomych gaff podczas europejskiej tury, Gorka odkrzyknal, zeby pocalowali go w dupe, bo nie potrafia uszanowac miejsca wokol Grobu Nieznanego Zolnierza. A tak na powaznie, to wizta Romney w Polske, to znaczacy gest w kierunku Amerykanow polskiego pochodznia w Stanach Zjednoczonych. Czy byli Polacy, a teraz juz Amerykanie, beda potrafili to wykorzystac?

Saturday, June 23, 2012

Kto z kim poprzestaje...

Oświadczam

W ubiegłym roku otrzymałem z poważnego źródła wiadomość, że w pewnym wpływowym gronie rozważano kwestię „uciszenia mnie na zawsze”.
Nie było pewności, czy decyzja w tej sprawie zapadła.

Okoliczności przekazania tej informacji nie pozwalały na jej ujawnianie. Nie mogąc dowieść prawdziwości informacji zostałbym uznany za cierpiącego na manię prześladowczą, lub oskarżony o pomawiania niewinnych ludzi.
Śmierć gen. Petelickiego zmusiła mnie do zabrania głosu.

W związku z tym oświadczam, że jestem zdrowy, nie mam żadnych kłopotów natury osobistej lub finansowej i nie zamierzam popełniać samobójstwa.
Romuald Szeremietiew

18.06.2012

Tuesday, May 29, 2012

Fragment raportu sporządzonego przez Departament Stanu USA:

„Za zniesławienie w polskich mediach grozi kara do jednego roku więzienia i grzywny. W 2010, ostatnim roku, dla którego są statystyki, 44 osoby zostały skazane za zniesławienie w środkach masowego przekazu i ukarane grzywnami. Dostępna informacja wskazuje, że w tej liczbie są politycy zaskarżający się nawzajem, naukowcy i eksperci, którzy udzielili wywiadów lub napisali artykuły dla mediów i kilku dziennikarzy. -
czytamy w raporcie.

Raport stwierdza również: „Prawa o zniesławieniu ograniczyły wolność słowa i prasy w Polsce przez uznanie za przestępcze wypowiedzi, publikacji i materiałów umieszczanych w internecie obrażających lub zniesławiających urzędników panstwowych”.

Saturday, February 11, 2012

Namierzaja Cenckiewicza

Gdańsk, 6 II 2012 r.

Oświadczenie

Opublikowana przez „Nasz Dziennik” w dniu 6 II 2012 r. informacja o wykorzystaniu przez prokuraturę zapisu rozmów prowadzonych przeze mnie i moich bliskich za pomocą telefonu stacjonarnego nie jest dla mnie większym zaskoczeniem. Od czasu objęcia rządów przez ekipę Donalda Tuska niemal wszystkie osoby zaangażowane w likwidację WSI znalazły się na celowniku ABW i prokuratury.

Od lipca do października 2006 r. pełniłem funkcję przewodniczącego Komisji ds. Likwidacji WSI. W październiku 2006 r., czyli w okresie, którym interesowali się śledczy z ABW i Prokuratury Okręgowej w Warszawie, pracowałem nad sprawozdaniem z likwidacji WSI, które do końca miesiąca byłem zobowiązany ustawowo złożyć marszałkowi Sejmu. Później, po blisko trzech miesiącach przerwy, wróciłem do pracy w gdańskim IPN.

Począwszy od 2007 r. do 2011 r. spędziłem wiele godzin na przesłuchaniach w różnych prokuraturach badających kwestie związane z weryfikacją i likwidacją WSI. Warto wspomnieć, że również publikacja przez IPN książki SB a Lech Wałęsa znalazła się pod lupą śledczych z Gdańska i Bydgoszczy. Od początku tego typu działań, które miały charakter nękania, miałem świadomość prowadzonych przeciwko mnie przedsięwzięć o charakterze operacyjnym – obserwacji, inwigilacji i podsłuchów. Służyło temu m. in. przypisanie mojej osoby do Komisji Weryfikacyjnej WSI, której członkiem nigdy byłem. W listopadzie 2007 r., powołując się na wynurzenia płk. Leszka Tobiasza z byłych WSI, tego fałszerstwa dopuścił się szef ABW gen. Krzysztof Bondaryk w piśmie skierowanym do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W przywołanym piśmie szef tajnych służb sugerował ponadto mój udział w rzekomym procederze korupcyjnym związanym z weryfikacją WSI (pismo Wn 678/07 z 27 XI 2007 r.). Mimo, że informacje te nie polegały na prawdzie, a organa ścigania nigdy nie uznały mnie za podejrzanego, karygodne postępowanie szefa ABW do dzisiaj nie zostało napiętnowane przez władze RP.

W sprawie ujawnionej przez „Nasz Dziennik” zastanawia przypisanie przez ABW mojego telefonu (w miejscu mojego zameldowania) Piotrowi Bączkowi. Może to świadczyć albo o skrajnym braku profesjonalizmu śledczych z ABW i prokuratury, lub też o bardziej złożonej kombinacji tajnych służb, które postanowiły wykorzystać tę sprawę do kontroli różnych osób zaangażowanych w proces likwidacji WSI. Działania ABW i prokuratury w tym względzie muszą zostać zweryfikowane i poddane wnikliwej kontroli. Wspólnie z prawnikami, po zasięgnięciu informacji od pozostałych członków Komisji ds. Likwidacji WSI i Komisji Weryfikacyjnej WSI, dokonam odpowiedniej oceny prawno-karnej i rozważę podjęcie ewentualnych kroków prawnych.

dr hab. Sławomir Cenckiewicz

Zobacz takze rozmowe z Cenckiewiczem na ten temat

Thursday, February 9, 2012

Marek Ciesielczyk ujawnia

Marek Ciesielczyk ujawnia donosicielskie kontakty Jarmakowskiego i Pruska z SB.

W niedziele, 29 stycznia br., w klubie Eagles, odbyl sie kolejny wyklad dr Marka Ciesielczyka, politologa z Tarnowa, poswiecony komunistycznej agenturze wsród Polonii i emigracji polskiej w USA.

Z prelekcji nalezy zwrócic uwage na dwie sprawy. Do wczesniej znanych materialów dotyczacych kontaktów z SB polonijnego dziennikarza, Andrzeja T. Jarmakowskiego, doszly nowe watki. Po odtajnieniu wczesniej zastrzezonych dokumentów Instytutu Pamieci Narodowej wiemy, iz dziennikarz ten odbyl szereg tajnych i z wlasnej inicjatywy spotkań z rezydentura SB w Chicago. Przekazywane informacje, opinie i oceny mialy charakter konfidencki a o randze tych spotkań swiadczy to, ze tresc rozmów-donosów byla przekazywana do centralii w Warszawie szyfrogramem.

Najcenniejszym efektem obecnych prac dr Ciesielczyka jest jednak ujawnienie formalnego, bo zarejestrowanego agenta PRL-owskiej Sluzby Bezpieczeństwa, obecnie podpulkownika rezerwy Mariana Pruska, w przeszloœci dzialacza m.in. SWAP, a teraz prezesa chicagowskiego Kola AK. Prusek zostal zarejestrowany w 1979 r. O wadze jego donosicielskiej dzialalnoœci swiadczy fakt, ze SB przy zmianach politycznych w Polsce nakazala zniszczyc jego teczke. Uratowaly sie jednak dokumenty zawierajace opis zniszczonej teczki. Informacje sa w teczce  pod sygnaturâ IPN BU 003171/14 t.1.

Prusek, wedlug tych dokumentów, byl zarejestrowany jako Kontakt Operacyjny SB od 28 listopada 1978 do 28 grudnia 1989, kiedy to wydano postanowienie o zniszczeniu materialów dotyczacych jego dzialalnosci jako KO.


MB

Fotografia: SW

Saturday, December 24, 2011

Towarzysz general idzie na wojne

Usunelismy linki do youtube gdzie byl ten film, poniewaz na prosbe dystrybutora film zostal z youtube ususiety.



.





"To szokuje tylko idiotow"

“To szokuje tylko idiotow” - zobacz arogancje podczas polskiego programu telewizyjnego na temat 30 rocznicy maskary prze kopalnia Wujek. Poczekaj prawie do kanca programu, zeby uslyszec co mowi Celinski na temat tajnego dokumnetu niemieckiego, do ktorego dotral Wojciech Sawicki.   


Wojciech Sawicki tak skomentowal informacje zaware w odnalezionym dokumencie:

"Nie mozna bardziej zdradzic swojegu ruchu, ktorego jest sie wplywowym doradca niz przyjsc potajemnie do przedstawicela wrogiego obozu i sugerowac mu: Tak! Uderzajcie".